18 Maja 2012, Piątek , imieniny obchodzą:

Likwidacja możliwa, ale nie przesądzona

W decydującą fazę wchodzi proces reorganizacji systemu oświaty w gminie Czempiń. Rada Miejska wstępnie wyraziła zgodę na zamknięcie szkół w Borowie i Starym Gołębinie. Jedna, czy dwie placówki znikną z mapy gminy? Odpowiedź na to pytanie przyniosą najbliższe miesiące



Statystyki nie kłamią

    W pierwszej połowie ubiegłego roku czempińskim radnym przedstawiono pełny obraz systemu oświaty. Jako pierwsi mogli się oni zapoznać ze szczegółową analizą, której wykonanie zlecono Wielkopolskiemu Ośrodkowi Kształcenia i Studiów Samorządowych w Poznaniu. Burmistrz Czempinia Dorota Lew-Pilarska nie bez powodu zdecydowała się powierzyć wykonanie analizy zewnętrznej firmie. Gdy podobną analizę przygotowała samodzielnie w 2006 roku, spotkała się z zarzutem, że jest ona tendencyjna.

    Analiza sporządzona przez WOKiSS pokazała, że z roku na rok utrzymanie oświaty kosztuje gminę coraz więcej. W ubiegłym roku lokalny samorząd do subwencji oświatowej z budżetu państwa musiał dołożył prawie pięć milionów złotych z własnych środków. Utrzymanie oświaty to największy wydatek w gminnym budżecie. Główną przyczyną takiej sytuacji jest niż demograficzny, który wiąże się z niższą subwencją oświatową. Na jej wysokość wpływ ma ilość uczniów w gminnych szkołach. Nie bez znaczenia są także rosnące wynagrodzenia nauczycieli.

    Spadek liczby uczniów w największym stopniu dotknął szkoły podstawowe w Starym Gołębinie i Borowie.

Szukanie oszczędności

    Władze samorządowe gminy znalazły się w sytuacji bez wyjścia. Analiza pokazała wyraźnie, że ograniczenie kosztów funkcjonowania oświaty nie jest możliwe bez likwidacji którejś ze szkół. Największe oszczędności przyniosłoby zamknięcie dwóch najmniejszych placówek i przeniesienie uczniów do Czempinia.

    Możliwe rozwiązanie, z uwzględnieniem możliwości utworzenie szkół społecznych, przedstawiono mieszkańcom gminy w październiku. Wówczas odbyły się dwa spotkania. Kolejne, wspólne dla mieszkańców miejscowości ze szkolnych obwodów zorganizowano w styczniu w Starym Gołębinie. Koncepcja likwidacji szkół nie została przyjęta entuzjastycznie. Nie wywołała jednak takiego sprzeciwu, jak przy pierwszym podejściu w 2006 roku. Mieszkańcy poważnie zaczęli brać pod uwagę możliwość utworzenia jednego obwodu szkolnego i przeniesienia uczniów do jednej ze szkół.

Zamiar likwidacji

    Żeby zamknąć szkołę władze samorządowe gminy do końca lutego muszą podjąć uchwałę intencyjną o zamiarze likwidacji. Dwie uchwały o takiej treści znalazły się w porządku obrad ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej Czempinia. Burmistrz Czempinia przedłożyła radnym projekty dotyczące zamiaru likwidacji „podstawówek” w Starym Gołębinie i Borowie.

    Tuż po rozpoczęciu obrad radny z Borowa, Jerzy Krzyżostaniak złożył wniosek formalny o wycofanie uchwał dotyczących likwidacji szkół z porządku obrad. Twierdził, że rozsyłanie do mieszkańców listów z informacją o podjęciu uchwały intencyjnej spowoduje zamieszanie. Natomiast przewodniczący Krzysztof Sankiewicz proponował wprowadzenie do porządku obrad odczytanie stanowiska Rady Miejskiej Czempinia. Oba wnioski przepadły w głosowaniu.

    Głosowanie nad samymi uchwałami intencyjnymi poprzedziło przedstawienie stanowisk mieszkańców wsi z obwodów szkolnych, szkół, sołtysów i proboszcza parafii w Starym Gołębinie ks. Marka Niemira. Wszyscy opowiedzieli się za utworzeniem jednego obwodu szkolnego i przeniesieniem uczniów do jednego ze szkolnych budynków. Dzięki takiemu rozwiązaniu jedna podstawówka mogłaby dalej funkcjonować.

    - Uzasadnienia dla jednej i drugiej uchwały jest byle jakie i to trzeba wyraźnie powiedzieć  - rozpoczął dyskusję na temat uchwał przewodniczący Krzysztof Sankiewicz. - Pełne uzasadnienie powinno pokazać nam radnym, jak i całej społeczności, co się stanie w wyniku likwidacji tych dwóch szkół.

    Przewodniczący Sankiewicz wytknął brak planu zagospodarowania szkolnych obiektów oraz informacji, co stanie się z nauczycielami.

    - O tym jak są przygotowywane uchwały o zamiarze likwidacji i jak jest przygotowywany projekt reorganizacji oświaty świadczy na przykład uzasadnienie do uchwały, które otrzymaliśmy w czwartek. Absurdem było stwierdzenie pani burmistrz, że dzieci z klas I – III ze Starego Gołębina nie przejdą do szkoły w Czempiniu, tylko do szkoły filialnej w Turwi – mówił Sankiewicz. - To jest kuriozum, że my jako gmina szukając pieniędzy, chcemy oddać trzydzieścioro dzieci do Turwi razem z pieniędzmi, które za nimi idą. Uzasadnienie zmieniono z dnia na dzień. To znaczy, że ktoś do końca nie wie, jak reorganizację przeprowadzić i czy dzieci pomieszczą się w szkole w Czempiniu. Według mnie jest to niedopracowane.

    - Żaden burmistrz nie podejmuje problemu oświaty, bo ma taki kaprys. To są trudne decyzje i drażliwe tematy – włączyła się do dyskusji burmistrz Czempinia, Dorota Lew-Pilarska. Podkreśliła, że temat był już podejmowany pod koniec lat 90-tych. - Bardzo istotna kwestia, jaka legła u podstaw przedłożenia przeze mnie dwóch uchwał intencyjnych dotyczących likwidacji szkół w Starym Gołębinie i Borowie, jest związana tylko i wyłączeni z wyludnianiem się terenów wiejskich, które tworzą obwody tych szkół. Ten niekorzystny trend z roku na rok się pogłębia. Ma to też związek z mniejszą liczbą urodzeń na tych terenach.

    Włodarz gminy zaznaczyła, że czas na zastanowienie już minął. Jeżeli gmina chce wykonać jakiś ruch, to do końca lutego mieszkańcy miejscowości z obwodów szkolnych muszą otrzymać informacje o podjęciu uchwały intencyjnej.
   
    - Przygotowaliśmy pełny obraz oświaty. Dłużej w takiej formie nie możemy jej prowadzić. Uchwały intencyjne nie są uchwałami przesądzającymi. Nie powodują, że szkoły są skreślone z mapy gminy. Pokazują nam tylko, czy mamy podejmować dalsze działania, czy ich nie podejmować – wyjaśniła burmistrz Lew-Pilarska. - Każdy z państwa mógł wnieść uwagi do uzasadnienia uchwały. Zapis o tym, że dzieci miałyby uczęszczać do szkoły w Turwi, to nic innego jak troska o to, żeby dziecko miało jak najbliżej do szkoły. Dobrze państwo wiecie, że takim wariantem byli zainteresowani mieszkańcy Starego Gołębina.

    Burmistrz Czempinia stwierdziła, że niektórzy radni bardziej martwią się o kolejne wybory samorządowe niż dobro całej gminy. Ostatecznie uchwały o zamiarze likwidacji szkół poparło 10 z 14 uczestniczących w obradach radnych. Trzech było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Wspólna decyzja

    Na podjęcie ostatecznej decyzji o przyszłości systemu oświaty zostało jeszcze kilka miesięcy. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie symulacji uwzględniającej różne warianty: zamknięcie obu szkół i przeniesienie uczniów do Czempinia, utworzenie szkoły społecznej oraz połączenie dwóch szkół. Radni zapoznają się także z dorobkiem i warunkami lokalowymi „podstawówki” w Czempiniu.

    - Będziecie mogli państwo obiektywnie ocenić sytuację oświaty i wypracować rozwiązanie, które będzie korzystne dla społeczności gminy Czempiń – zapewniała burmistrz Lew-Pilarska. (h)

07/2012



Skomentuj:

Zanim dodasz komentarz, uzupełnij brakujące pola.
Komentarz został dodany (będzie widoczny po odświeżeniu strony)


1. Dodane przez były uczeń, w dniu - 2012-02-23 09:07:46 (0)
A ile uczęszcza do tych szkół dzieci ? Jeśli po około 80 to warto je utrzymywać.W takiej szkółce wystarczy 10 nauczycieli , dyrektor , księgowa , ze dwie sprzątaczki i woźny . Cóż to za problem finansowy dla gminy.
2. Dodane przez Anonim, w dniu - 2012-02-23 09:28:24 (0)
kosztowny
3. Dodane przez anonim, w dniu - 2012-02-23 11:14:24 (0)
do szkoły w Borowie uczęszcza 70 dzieci, i jako ciekawostka - ma najlepsze wyniki w nauczaniu dzieci w całej gminie ( Czempin najgorsze!!!)- można to sprawdzić w kutatorium
4. Dodane przez Pyra, w dniu - 2012-02-23 14:06:14 (0)
Jak w Borowie jest po 7-9 dzieci w klasie to się nie dziwię, że mają może lepsze wyniki.... Ale problem ekonomiczny pozostaje. Niech rodzice w Borowie i nauczyciele stworzą stowarzyszenie i niech przejmą prowadzenie szkoły w Borowie od Gminy. Subwencje dostaną. A jak nie to pozostaje tylko likwidacja i przeniesienie dzieci do Gołębina lub Czempina. Inaczej cała Gmina wkrótce zbankrutuje.
5. Dodane przez anonim, w dniu - 2012-02-23 16:31:53 (0)
do 4 - w Gołębinie też jest mało dzieci w klasie, a wynikami pochwalic się nie mogą
6. Dodane przez tom, w dniu - 2012-02-23 19:39:20 (0)
Niestety, kolejny już raz okazuje się, że Pani Burmistrz nie potrafi być kreatywna w zarządzaniu gminą, tylko czyni to w sposób destrukcyjny. Sprzedawać, burzyć i likwidować... To widać jej credo.
7. Dodane przez miś, w dniu - 2012-02-25 12:08:38 (0)
Dlaczego nikt nie mówi o tym, że w Borowie jest też jeszcze jedyne w gminie gimnazjum z taką piękną salą sportową, niech podzielą koszty na dwie szkoły i policzą od nowa słupki i statystyki w ten sposób kalkulują o ile nie wiedzą, że szkoła to nie firma przynosząca dochody. Z drugiej strony jestem ciekawy jak zamkną te szkoły to co z robią z zaoszczędzonymi w ten sposób pieniędzmi - mam nadzieje, że ktoś ich później skrupulatnie rozliczy i pociągnie do odpowiedzialności łącznie z konsekwencjami dyscyplinarnymi!!!
8. Dodane przez zenek, w dniu - 2012-02-25 16:11:15 (0)
Rozliczy? Radni, którzy mają odpowiedni dostęp do informacji...? W Czempiniu nie ma co na to liczyć!
9. Dodane przez anonim, w dniu - 2012-02-25 19:40:53 (0)
teraz pod młotek likwidacyjny idą szkoły , co będzie następne?
10. Dodane przez anonim, w dniu - 2012-02-25 19:44:03 (0)
ciekawostka- najdroższą szkołą- jeżeli chodzi o utrzymanie- nie jest szkoła ani w Gołębinie ani też w Borowie, tylko w Czempiniu
11. Dodane przez tom, w dniu - 2012-02-27 20:48:17 (0)
To może niech DLP zlikwiduje wszystkie szkoły, budynki sprzeda, a dzieci wyśle do ościennych gmin :)
12. Dodane przez jacek, w dniu - 2012-04-22 23:45:54 (0)
jak nie wiadomo o co chodzi to tylko o kase nie o dzieci a radni niech oddadzą laptomy i kase którą dostają przez rok się trochę uzbiera i będzie... kiedyś radni zajmawali stanowiska i nic za to nie pobierali a dziaiaj każdy chce na stiłek . dzieci tak czy tak trzeba zawieść do szkoły autobusami, koszt budynków też się nie zmien , klasy będą tak przepełnione że dzieci będą musiały chodzić na zmiany a co zatym idzie autobusów musi jechać więcej i nauczycieli też musi być więcij , a nie wierze w to że nie będą chidzić na zmiany bo gimnazjum tez miało nie chodzić na zmiany a chodzi , przed wyborami pani burmistrz mówiła edukacja przedewszystkim- właśnie widzimy. już wiadomo że ze szkoły zrobią mieszkania albo coś w tym stylu ,jak nie umie sie zarządzać pieniędzmi gminy to się na to stanowisko nie pcha albo ludzi pozmieniać .
13. Dodane przez jacek, w dniu - 2012-04-22 23:46:07 (0)
jak nie wiadomo o co chodzi to tylko o kase nie o dzieci a radni niech oddadzą laptomy i kase którą dostają przez rok się trochę uzbiera i będzie... kiedyś radni zajmawali stanowiska i nic za to nie pobierali a dziaiaj każdy chce na stiłek . dzieci tak czy tak trzeba zawieść do szkoły autobusami, koszt budynków też się nie zmien , klasy będą tak przepełnione że dzieci będą musiały chodzić na zmiany a co zatym idzie autobusów musi jechać więcej i nauczycieli też musi być więcij , a nie wierze w to że nie będą chidzić na zmiany bo gimnazjum tez miało nie chodzić na zmiany a chodzi , przed wyborami pani burmistrz mówiła edukacja przedewszystkim- właśnie widzimy. już wiadomo że ze szkoły zrobią mieszkania albo coś w tym stylu ,jak nie umie sie zarządzać pieniędzmi gminy to się na to stanowisko nie pcha albo ludzi pozmieniać .
14. Dodane przez Anonim, w dniu - 2012-04-27 22:29:08 (0)
najgorsze wyniki w borowie chyba ktoś to napisał kto nie zna tych wyliczeń aż żall tej osoby za rozum i błyskotliwość hah.



realizacja STUDIO FABRYKA